Wściekły Marcin
Program Partnerski | Joga Bałuckiego | wesele

Marcin był po prostu wściekły. Powiedział w ogóle, że ja mam się z Karoliną przenieść do jego biura, dlatego, że Weronika będzie prowadziła sprawdzenie notki z połowy roku reszty biura i musi mieć spokój. A przy okazji, wszyscy przejdą przez jego ręce. Poza tym, Weronika ma jakiegoś klienta, do którego nie może jechać, bo jak z tą złamaną nogą. Dostałem polecenie, że mam zadzwonić do tego klienta i powiedzieć mu jaka jest sprawa. Zanim jednak zdążyłem się przenieść do tego drugiego gabinetu, Julia, koleżanka Weroniki, powiedziała, że musi ze mną porozmawiać.

I nawet nie zapytała czy mam czas. Chwyciła mnie za rękaw i pociągnęła za sobą. Zobaczyłem tylko minę Karoli. Jakoś nie była zachwycona. A poza tym, była zazdrosna. Widać to było po jej oczach i jej minie. Popatrzyłem jeszcze na Weronikę, ale ona w ogóle, nawet na mnie nie spojrzała. Chyba sobie u wszystkich nagrabiłem, a jestem w nowej pracy zaledwie trzy dni. No to pięknie. Jeszcze poznałem przyjaciółkę Weroniki, która jest chyba jeszcze bardziej stanowcza, niż Wera.


NISZCZARKI | Bajer | lalki
 
www.pamietniki.biz PRZEPROWADZKI WARSZAWA | kuchnie | katalog usług budowlanych